Szukaj w serwisie:

Zarobki i inne tematy tabu rozmowy kwalifikacyjnej

kasa, portfel, pieniadze, wypłata, wydawać

Rozmowa kwalifikacyjna. Trudno wyobrazić sobie potencjalnie bardziej stresujący moment dla pracownika w trakcie całej jego aktywności zawodowej. Co jest tego powodem? Oczywiście chodzi o nowe, zupełnie nam nie znane otoczenie, środowisko, ludzi, rzesze kontrkandydatów czyhających na „nasze miejsce”, ale chodzi również o jedną wielką niewiadomą jaką bez wątpienia jest przebieg rozmowy kwalifikacyjnej.

Jeśli naprawdę zależy nam na otrzymaniu tej konkretnej posady to naturalnym jest wyobrażanie sobie na kilka dni przed wyznaczonym terminem rozmowy różnych scenariuszy jej prowadzenia. Niektórzy kartkują systematycznie swoje CV i list motywacyjny, aby w trakcie rozmowy nie okazało się, że wersja papierowa nie do końca w pewnych kwestiach pokrywa się z przekazem ustnym. Inni ćwiczą swoje przemówienia przed lustrem bądź jednym z życzliwych domowników.Są jeszcze oczywiście tętniące życiem fora internetowe, prześcigające się w rewelacyjnych doniesieniach z sal rekrutacyjnych oraz niemal legendarne testy kompetencyjne, czy też psychologiczne.

Z pewnością niemal każde z powyższych działań, narzędzi i informacji sprzyja oswajaniu się ze zbliżającym się momentem kluczowego, bezpośredniego kontaktu z rekruterem. Minimalizujemy w ten sposób możliwość wystąpienia paraliżującego stresu i zagubienia się w trakcie prowadzonej rozmowy. Jeśli przeszliśmy już wstępną selekcję i spośród setek nadesłanych aplikacji, to nasza znalazła się w gronie tych, z którymi pracodawca chce spotkać się osobiście, nie możemy sobie pozwolić na niedociągnięcia.

Zakładając, że jesteśmy już ekspertami w zakresie znajomości swoich dokumentów aplikacyjnych, mamy świetne wykształcenie, bogate doświadczenie zawodowe i kapitalne referencje to i tak sen z powiek będzie spędzało nam pytanie: „czego na litość boską mogę się spodziewać na tej rozmowie. O co będą mnie pytać i czy uda mi się odpowiedzieć tak jakby sobie tego życzyli”. Niestety nie jesteśmy w stanie opracować kompletnego katalogu pytań „trudnych”. Można natomiast pokusić się o wskazanie tych pojawiających się stosunkowo najczęściej, a pomimo to i tak uznawanych za „trudne”:

  • Ile chciałby Pan zarabiać?
  • Dlaczego odeszła Pani z poprzedniej firmy?
  • Co będzie Pan robił za pięć lat?
  • Dlaczego powinniśmy zatrudnić właśnie Panią?
  • Czy uczestniczy Pan w innych procesach rekrutacyjnych?
  • Jakie są Pani słabe strony?
  • Czy ma Pan jakieś pytania?

Dlaczego te na pozór wcale nie skomplikowane pytania, absolutnie nie wymagające jakiejś ponadprzeciętnej wiedzy są dla nas tak problematyczne. Problem tkwi albo w ich bezpośredniości (np. w przypadku pytania o żądane zarobki lub słabe strony), albo w otwartości i wymuszeniu sporej kreatywności (np. pytania o wizję na następne pięć lat lub uzasadnienie swojego zatrudnienia). W sytuacji gdy te same pytania zostały by postawione w luźnej rozmowie z naszym przyjacielem podczas weekendowego grilla, odpowiedzi były by udzielane niemal automatycznie i bez dorabiania zbędnej ideologii:

  • Chcę zarabiać co najmniej 5 000zł…netto oczywiście.
  • Odeszłam bo już dłużej nie można było wytrzymać tej apatii, fatalnego planowania, beznadziejnego zarządzania i oczywiście kiepskich zarobków.
  • Mam nadzieję, że do pięciu lat trafię w końcu szóstkę w Lotto i nie będę musiał pracować – nigdy!
  • Powinniście zatrudnić właśnie mnie bo jestem wyjątkowa i… zalegam już z jedną ratą za samochód.
  • Po pierwszej trzydziestce przestałem już liczyć swoje rozmowy kwalifikacyjne.
  • Zdecydowanie krócej będzie, gdy powiem o swoich mocnych stronach.
  • Nurtuje mnie tylko ile razy w tygodniu można się spóźnić i czy można czasem wychodzić troszkę szybciej.

Oczywiście powyższe przykładowe odpowiedzi były przedstawione w nieco żartobliwym tonie, ale czy na pewno nie pokrywają się przynajmniej w jakiejś części z naszymi opiniami? Na uwagę zasługuje fakt jak dalece różnią się one od tych powstających w naszej głowie, gdy próbujemy je zaprezentować podczas rozmowy kwalifikacyjnej. To dwa zupełnie odrębne światy. Jak sprawić, aby specyficzne środowisko rozmowy kwalifikacyjnej i wypowiedzi prezentowane w jej trakcie były odbierane jako naturalne i co ważniejsze prawdziwe? Trzeba nauczyć się dokonywania szybkiego podziału na pytania standardowe, trudne, zaskakujące oraz diagnozowania użycia wobec nas techniki w postaci wywiadu stresującego.

Pytania standardowe to te dotyczące rzeczywistych zdarzeń z naszego życia, nie wymagające interpretacji, osądów, czy też wyrażania autorskich przemówień. Dotyczą one np. wykształcenia, przebiegu pracy zawodowej, zainteresowań i są faktycznym odzwierciedleniem informacji zawartych w  dokumentach aplikacyjnych. Ważne jest aby nasze wypowiedzi były w pełni spójne ze złożoną u pracodawcy aplikacją, a ponadto warto je przekazywać ze szczegółami i zaangażowaniem, podkreślając w ten sposób ich atrakcyjność.

Pytania trudne diagnozujemy jako te, które wywołują u nas obawę, iż odpowiedź bezpośrednia, w pełni szczera lub podana bez dobrego uzasadnienia może przekreślić naszą szansę na uzyskanie pracy. Taka sytuacja automatycznie powinna u nas aktywować system obronny w postaci języka dyplomacji. Umiejętne odpowiedzenie na pytanie trudne wymaga od nas wcześniejszego, nawet krótkiego przemyślenia, a przecież nikt na rozmowie kwalifikacyjnej nie wymaga od nas odpowiedzi błyskawicznej i chaotycznej – to nie teleturniej.  Pytani o wysokość zarobków nie odpowiadajmy wprost, podając konkretną kwotę. Odnieśmy swoje żądania płacowe do wysokości wynagrodzenia obecnych pracowników konkretnej firmy, wskazując, że chcemy zarabiać podobnie, czyli uczciwie. Możemy podawać przedziały wynagrodzenia, odnosić się do średniej płacy na danym stanowisku, czy też podjąć próby odroczenia rozmowy o docelowych finansach po upływie okresu próbnego. Jest to działanie mające na celu wskazanie, że w tej konkretnej chwili wynagrodzenie jest rzeczą wtórną, a głównym obszarem naszego zainteresowania jest pozyskanie pracy i odpowiednie zaprezentowanie się na powierzonym stanowisku.

Pytania zaskakujące mają na celu wywołanie u nas właśnie stanu zaskoczenia, czy też zakłopotania. Przykładowe pytania w tej kategorii to: co Pan sądzi o mnie, czy potrafi się Pani rozerwać na wyjazdach integracyjnych, czy podoba się Panu moja sekretarka, co Pani sądzi o tych wszystkich ludziach czekających za drzwiami? Mają one pewną cechę pytań trudnych, tzn. odpowiedź udzielona wprost i do bólu szczera mogła by nas przedstawić w złym świetle, ale przez to, że nie odnoszą się one bezpośrednio do nas jako pracowników, tylko ewidentnie są pytaniami dodatkowymi o luźnym charakterze możemy pozwolić sobie na drobne opuszczenie gardy i udzielenie odpowiedzi żartobliwej, metaforycznej, która wskaże umiejętność szybkiego odnajdywania się w zaskakujących sytuacjach.

Odrębną kategorią jest wywiad stresujący. Do stosowania tej techniki rekrutacyjnej niechętnie przyznają się sami pracodawcy jak i profesjonalne firmy rekrutacyjne. Mają one na celu stworzenie podczas rozmowy wyjątkowo silnej, a czasem nawet abstrakcyjnej sytuacji stresowej. Bardzo często naprzeciw kandydata siadają trzy/cztery osoby (co samo w sobie już jest dość nie komfortowe) i prowadzą na pozór nie kontrolowaną i chaotyczną rozmowę. Standardem jest ciągłe przerywanie wypowiedzi kandydata, szybka zmiana wątków rozmowy, odbierane telefony, opuszczanie pomieszczenia, głośne rozmowy pomiędzy rekruterami. Do tego mogą pojawiać się przedziwne szokujące i kontrowersyjne pytania nie mające żadnego związku z prowadzoną rekrutacją. Celem tak prowadzonej rozmowy jest sprawdzenie naszych zachowań i reakcji w ekstremalnie trudnych relacjach interpersonalnych. Warto podchodzić do takich rozmów stricte zdrowo rozsądkowo i przede wszystkim nie dać się zdominować, czy też wyprowadzić z równowagi.

Niewątpliwie prawdą jest, iż kształt rozmowy kwalifikacyjnej w dużej mierze zależy od rekrutera, ale to nasze odpowiedzi, odpowiednie nastawienie i przede wszystkim spójność przekazu werbalnego i niewerbalnego wpływają na jej efekt końcowy, czyli obustronne przekonanie, że była to ciekawa, rzeczowa dyskusja przebiegająca w miłej atmosferze. Osiągnięcie takiego rezultatu możliwe jest wówczas, gdy pytania „trudne” przestają nimi być.

Ilona Krzempek

Źródło: opracowanie eksperta projektu
Facebook Twitter Wykop


Dozwolone tagi html w treści: <strong> <em>


(otrzymasz powiadomienie o odpowiedzi, email nie będzie publikowany)



~nowaforumowiczka
2015-06-23 20:51:09

Tak naprawdę na wszystko trzeba zwracać uwagę podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Więcej szczegółów można zobaczyć www.eyedesign.com.pl/ każdy musi sam ocenić co dla niego jest ważne.

~Gandalf89
2015-09-04 11:02:44

Niestety te wiele rzeczy, na które trzeba uważać nie pomaga nam wcale. Przychodzi taki moment podczas rozmowy kwalifikacyjnej, gdy skupiamy się i analizujemy to co już powiedzieliśmy a nie na samej rozmowie.