Szukaj w serwisie:

Pułapki w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej

pułapka,

Podobnie jak w życiu, tak i w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej czyhają na nas pewne pułapki. Niektóre celowo zastawione przez osoby rekrutujące, w inne z kolei wpadniemy niejako na własne życzenie. Katalog pułapek przygotowanych dla kandydata o pracę może być bardzo duży i tak naprawdę ogranicza go tylko finezja rekrutera. Dobrze jest mieć świadomość, że takie sztucznie wywołane ponadstandardowe sytuacje, czy też pytania mogą wystąpić i przede wszystkim nie dać się im zaskoczyć.

Zaskoczenie, bowiem jest wrogiem szybkiego oraz logicznego myślenia, a wtedy najłatwiej o błąd. Faktem jest, że tego rodzaju zabiegi stosowane są najczęściej przez wyspecjalizowane firmy rekrutujące, dysponujące profesjonalnym personelem i dotyczą z reguły stanowisk wyższego szczebla. Można by powiedzieć, że w takim przypadku zwykła rozmowa rekrutacyjna to za mało dla obu stron. Zarówno rekruter, jak i kandydat traktują ją nierzadko jak poligon doświadczalny, na którym następuje swoistego rodzaju próba sił i charakterów. Osoba, której przygotowano „zestaw pułapek”, nie stanowiących dla niej większego problemu nie tylko będzie mogła poszczycić się dobrymi dokumentami aplikacyjnymi, dużym doświadczeniem, czy też odpowiednim nastawieniem, ale również szybkością reagowania na sytuacje trudne, radzeniem sobie w niespodziewanych okolicznościach i podejmowaniem inicjatywy w odpowiednich do tego momentach. Takie cechy z pewnością znacznie przybliżają do uzyskania zatrudnienia.

Poniżej przedstawiony zostanie kilka przykładowych „pułapek”, czy też po prostu sytuacji trudnych, na które należy zwrócić szczególną uwagę.

1. Trudne do znalezienia miejsce rekrutacji.

Rekruter z premedytacją lokuje miejsce prowadzenia rozmowy w takim miejscu firmy, które nie jest oczywiste i łatwo dostępne, a ponadto miejsce to jest kiepsko oznaczone. Po pierwsze ma to na celu sprawdzenie, czy kandydat przychodzi na rozmowę w ostatniej chwili (wtedy zapewne się spóźni), a po wtóre jak rodzi sobie w nowym otoczeniu, przy braku kluczowych informacji o obiekcie w sytuacji stresowej i dodatkowo pod presją czasu. Nic tak nie deprymuje do budowania swojego idealnego wizerunku jak spóźnienie.

2. Brak szatni, czy też wieszaka.

Gdy rozmowa prowadzona jest przy aurze innej niż letnia, siłą rzeczy mamy ze sobą jakieś okrycie wierzchnie, które w pewien sposób nas krępuje. Nie jest dobrze zdejmować je po wejściu do pokoju, w którym będzie prowadzona rozmowa, ale równie nie wskazanym będzie trzymanie np. płaszcza w ręce (tym bardziej gdy jest mokry). Najlepiej jest pozostawić okrycie przed drzwiami, jeśli tylko otoczenie może zagwarantować, iż odnajdziemy je po skończonej rozmowie. Jeśli oprócz nas na rozmowę przyszły również inne osoby, prosimy jedną z nich o przypilnowanie garderoby.

3. „Tajny agent” wśród kandydatów.

Zdarza się, że rekruter umieszcza w grupie kandydatów swojego człowieka, który ma za zadanie obserwować ich w sytuacji mniej stresowej niż sama rozmowa rekrutacyjna. Bardzo często „agent” podejmuje inicjatywę i rozpoczyna rozmowę, dopytuje o rozmaite rzeczy, próbuje uzyskać informacje, które często będziemy starali się zakamuflować przez osobą prowadzącą wywiad.

4. Dzwoniący telefon komórkowy.

Niemal zawsze w dokumentach aplikacyjnych podajemy swój telefon komórkowy, aby potencjalny pracodawca mógł się z nami szybko skontaktować. Fakt ten może być wykorzystany do sprawdzenia, czy jesteśmy osobą „ułożoną”, przewidującą i roztropną. Otóż w trakcie trwania rozmowy kwalifikacyjnej rekruter może po prostu do nas zadzwonić i sprawdzić, czy telefon jest wyłączony. Wyłączony a nie ustawiony na wibracje, czy też wyciszony. Gdy mamy ustawione wibracje, niejednokrotnie i tak je słychać – zwłaszcza w zaciszu biura. Gdy z kolei mamy telefon wyciszony, to podczas dzwonienia może nastąpić tzw. sprzężenie zwrotne z innym sprzętem elektronicznym (radiem, czy też głośnikami komputera) i usłyszymy charakterystyczny dźwięk, nie wątpliwie zaburzający rozmowę.

5. Opuszczenie pokoju przez rekrutera.

Rekruter informuje, że z jakiegoś powodu musi wyjść na chwilę i pozostawia kandydata w pokoju samego. Okazuje się jednak, że nie do końca samego… W pokoju znajduje się kamerka, która rejestruje poczynania kandydata. Niech każdy sobie dopowie, co w takiej sytuacji może się wydarzyć, a zostanie uwiecznione na kamerze.

6. Niekomfortowe miejsce siedzenia przygotowane dla kandydata.

Oczywiście standardem jest, że siadamy na miejscu wskazanym nam przez rekrutera i najlepiej po jego wyraźnym komunikacie, czy też geście abyśmy usiedli. Może być tak, że miejsce to jest z premedytacją źle przygotowane. Fotel wyposażony w regulację znajduje się w najniższym możliwym położeniu, krzesło jest zwrócone bokiem do rozmówcy, lampka biurowa nas oślepia, żaluzje okienne nie są opuszczone i słońce świeci nam prosto w oczy. Za pomocą tak przygotowanego miejsca sprawdza się czy kandydat ma na tyle odwagi i inicjatywy, aby poprosić o dokonanie pewnych korekt ustawień lub skorygować te ustawienia samemu. Oczywiście samodzielnie można dokonać korekty tylko siedziska, nie będziemy przecież samodzielnie zasłaniać żaluzji czy też poprawiać lampki na stole. O takie zmiany musimy grzecznie poprosić rozmówcę, wskazując na niedogodności z tym związane.

7. Trudne i podchwytliwe pytania.

Ta kategoria zawiera w sobie ogrom pytań, które są trudne dlatego, że nie posiadają jednej prostej i właściwej obiektywnie odpowiedzi, a wymagają pewnych zabiegów oratorskich czy wręcz dyplomatycznych. Są to pytania zarezerwowane dla późniejszego etapu rozmowy kwalifikacyjnej i dotyczą: światopoglądu, przekonań, filozofii życia, opinii na temat poprzednich pracodawców, współpracowników, oczekiwań płacowych, planów dot. kariery zawodowej, motywów rezygnacji z poprzedniej pracy, motywów podjęcia pracy u obecnego pracodawcy, stanu zdrowia, słabych i mocnych stron i wielu, wielu innych trudnych dla kandydatów o pracę pytań.

To tylko niektóre z „pułapek”, które mogą czyhać na kandydatów o pracę. Ich katalog jest dość szeroki, ale i zmienny. Kreują go pewne trendy i chwilowe potrzeby pracodawców. Najistotniejsze jest to, aby być świadomym, że mogą one wystąpić, a wszystkich nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Koniecznym jest więc bycie w ciągłej gotowości to radzenia sobie w nie standardowy sposób z nie standardowymi sytuacjami.

Facebook Twitter Wykop


Dozwolone tagi html w treści: <strong> <em>


(otrzymasz powiadomienie o odpowiedzi, email nie będzie publikowany)



~zybi
2011-09-27 06:08:14

zajmuje sie rekrutacja od kilku lat, ale moim zdaniem pytanie o swiatopoglad po prostu mija sie z celem.

~życzliwa
2011-09-27 12:14:54

"niestandardowy" to przymiotnik. Piszemy razem !