Szukaj w serwisie:

Decydujące sekundy – efekt pierwszego wrażenia w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej.

rozmowa kwalifikacyjna

W trakcie naszej aktywności zawodowej napotykamy na rozmaite sytuacje wywołujące różny poziom stresu. Z pewnością jednym z największych stresorów jest pierwszy krok jaki musimy poczynić na drodze do naszego zawodowego spełnienia – jest nim rozmowa kwalifikacyjna. Bez względu na to jak szeroko rozwodzilibyśmy się nad samą zasadnością odczuwania zdenerwowania, w znakomitej większości przypadków ono wystąpi. Jest to tak powszechne, że wręcz naturalne.

Istotne jest to, iż owo zdenerwowanie w pewnym stopniu wypacza nasze naturalne zachowanie, co bezpośrednio przekłada się na wizerunek jaki jesteśmy w stanie wykreować podczas trwania jednych z najważniejszych rozmów zawodowych w naszym życiu. Niestety z reguły to nie naturalne zachowanie jest najbardziej widoczne na samym początku nawiązania kontaktu z potencjalnym pracodawcą. Czasem zanim rozpocznie się właściwa komunikacja werbalna, nasze zachowanie, gesty, mimika potrafią rzucić cień na dalszy przebieg spotkania. Znajdujemy się w nieznanym otoczeniu, w nieprzewidywalnej do końca sytuacji, będąc obserwowanymi od samego początku przez osobę, od której bardzo wiele zależy i która robi wszystko, aby jak najszybciej i najbardziej trafnie wyrobić sobie zdanie na nasz temat. Skoro wszystko rozgrywa się tak szybko i jedyną zmienną procesu rekrutacyjnego jesteśmy my sami, nie pozostaje nic innego jak w pełni wykorzystać pierwsze decydujące sekundy i wywołać u rozmówcy bardzo pozytywne, nie banalne
i godne zapamiętania pierwsze wrażenie.

Nie jest żadną przesadą twierdzenie, że te na pozór niewinne kilka pierwszych chwil w większości  przypadków rzutuje już konsekwentnie na całą dalszą rozmowę. Dlatego też bezwzględnie należy wyeliminować wszelkie czynniki mogące negatywnie wpłynąć na efekt pierwszego wrażenia. Tak prozaiczne kwestie jak dotarcie na miejsce w ostatniej chwili, głód, pragnienie, zmęczenie, czy też presja czasu spowodowana kolejnymi sprawami do załatwienia, tuż po rozmowie kwalifikacyjnej,
w jednoznaczny sposób są w stanie zakłócić nasz naturalny wizerunek i rzucić negatywne światło na końcową ocenę rekrutacyjną. Bogatsi o tą wiedzę, musimy wręcz wszystko co ma miejsce przed
i po rozmowie kwalifikacyjnej dostosować właśnie do niej. To musi stać się centralnym punktem dnia, wokół którego jak satelity, krążą inne, siłą rzeczy, mniej istotne kwestie. Tak „rekrutacyjno-centryczne” podejście daje nam to co podczas rozmowy kwalifikacyjnej jest najważniejsze – wyciszenie i koncentracja. Czy można marzyć o doskonalszym początku dnia, w którym ma się odbyć kluczowa dla nas rozmowa kwalifikacyjna, jak ten gdy wstajemy skoro świt, bierzemy orzeźwiający prysznic, ze spokojem poświęcamy tyle czasu ile potrzeba na poranną kosmetykę, jemy pożywne śniadanie słuchając wiadomości w radio, udajemy się na miejsce rekrutacji
z odpowiednim marginesem czasu, uwzględniającym korki, opóźnienia i inne zdarzenia czyhające na nas jak na złość właśnie tego dnia i z około 10 min. wentylem bezpieczeństwa zasiadamy przed pomieszczeniem, w którym odbędziemy rozmowę? Dodatkowo po odbyciu zaplanowanej rozmowy  nikt i nic na nas nie czeka jako na jedynych „wybawców”. Zapewnienie sobie takiego komfortu to swoisty fundament – baza, na którym można umiejętnie budować efekt pożądanego pierwszego wrażenia. Nasz umysł ma wtedy niesamowity komfort skupienia się w całości na najważniejszej kwestii, jaką przecież bez wątpienia jest odpowiednie zaprezentowanie swoich umiejętności, doświadczenia i osobowości w optymalny sposób. Elementy, które składają się na budowanie pierwszego wrażenia to oczywiście ubiór, fryzura, w przypadku kobiet makijaż, sposób bycia, pewność siebie, przestrzeganie zasad savoir vivre i umiejętne dostosowywanie się do aktualnej sytuacji, często wygenerowanej sztucznie na potrzeby prowadzonej rekrutacji. Tak więc nasza garderoba powinna być dopasowana do stanowiska o jakie się ubiegamy i do miejsca w którym prowadzona jest rekrutacja – oczywiście z pewną tolerancją. Przecież nikt nie oczekuje, że kandydat na stanowisko nie wykwalifikowanego sezonowego pracownika fizycznego przybędzie na rozmowę w baraku na placu budowy w nowym, dobrze skrojonym garniturze i lakierkach na wysoki połysk. To byłoby wręcz groteskowe. Z drugiej strony trudno wyobrazić sobie kandydata na stanowisko menadżera wyższego szczebla w jednej z szacowniejszych instytucji finansowych, który jest ubrany w przetarte dżinsy, sportową bluzę, a na nogach ma obuwie sportowe. Nie zależnie od stroju, który wybierzemy elementarne zasady higieniczno-kosmetyczne obowiązują zawsze. Cechy osobowościowe będą widoczne od razu. Sposób w jaki powiemy „dzień dobry”, spojrzymy na rozmówcę, sylwetka jaką przybierzemy przedstawiając się a potem rozmawiając już na siedząco, potrafią oddać więcej niż kilkanaście zdań, które padają w tym czasie z naszych ust. Warto ułożyć sobie scenariusz rozmowy dużo wcześniej, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby dołożyć do tego choreografię. Poćwiczyć wejście, zaprezentowanie się, uścisk dłoni, przybranie odpowiedniej pozycji stojąc, siedząc, zagospodarowywać ręce w trakcie wypowiedzi, unikanie błądzenia wzrokiem oraz inne kwestie, które na co dzień sprawiają nam kłopot w relacjach z innymi ludźmi. Uzmysłowienie sobie tych problemów jest kluczem do walki z nimi i zniwelowanie ich w trakcie tak ważnej rozmowy.

Efekt pierwszego wrażenia bezsprzecznie jest elementem kluczowym każdej rozmowy kwalifikacyjnej. Ludzie mają tendencję to „szufladkowania” innych osób na podstawie często mylnych, aczkolwiek silnie zakorzenionych stereotypów, skrótów myślowych i własnych doświadczeń. Świadomym tych mechanizmów społecznych nie pozostaje nic innego jak wykorzystanie ich w najbardziej korzystny sposób. Sposób, który zasugeruje rekruterowi, że właśnie trafił na właściwą osobę – kandydata idealnie pasującego do stanowiska, na które prowadzona jest rekrutacja. Reszta będzie wtedy już tylko czystą formalnością.

 

Bruno Żółtowski

Źródło: opracowanie eksperta projektu / Bruno Żółtowski
Facebook Twitter Wykop


Dozwolone tagi html w treści: <strong> <em>


(otrzymasz powiadomienie o odpowiedzi, email nie będzie publikowany)